Wājawīja Saṃhitā (1) – Rozdział 18 – Porzucenie ciała przez Satī

Mędrcy powiedzieli:

1. W jaki sposób bogini, córka Dakszy, stała się córką Himawata i Meny po porzuceniu ciała zrodzonego z Dakszy?
2. Jak Rudra został skarcony przez Dakszę, szlachetną duszę? Co mogło być powodem, dla którego Śiwa został skarcony?
3. O bogu wiatru, jak dawniej w Manwantarze Ćākszusza, z powodu klątwy Śiwy, narodził się Daksza? Prosimy, opowiedz.

Wāju powiedział:

4. Proszę słuchajcie. Opowiem o działaniach nikczemnego Dakszy, które, z powodu jego grzesznego błędu, doprowadziły do zniewagi wobec wszystkich bogów.
5. W dawnych czasach wszyscy Dewowie, Asurowie, Siddhowie i mędrcy udali się na szczyt Himawat aby zobaczyć Pana.
6. O bramini, Pan i Bogini siedzieli na boskim tronie, udzielając audiencji Dewom i innym.
7. W tym samym czasie Daksza także towarzyszył bogom, aby zobaczyć Śiwę, swego zięcia oraz Boginię, swoją córkę.
8. Ze względu na ich godność, Pan i Bogini nie okazywali Dakszy żadnych specjalnych względów.
9. Ale będąc zwiedzionym, Daksza nie docenił wielkości Pana i Bogini. Myśląc, że jest jego córką, zaczął pielęgnować wobec niej urazę i nienawiść.
10. Z powodu tej wrogości i podjudzany przez Brahmę, Daksza po inicjacji nie zaprosił ich na ofiarę.
11. Zaprosił innych zięciów i czcił ich.
12. Usłyszawszy od Nārady, że się tam zgromadzili, Satī udała się do domu swego ojca po poinformowaniu Rudry o tym.
13-19. Wstąpiła do powietrznego pojazdu wraz ze swoimi drogimi przyjaciółkami. Był to boski pojazd z drzwiami po wszystkich stronach; był komfortowy; można było go łatwo dosiąść. Był bardzo uroczy. Emitował złoty blask. Był wysadzany klejnotami różnych gatunków i miał baldachim pokryty perłami. Ozdobiony był girlandami z kwiatów na sznurach. Był wykonany ze stopionego złota; setki zdobionych filarów podtrzymywały go dookoła. Stopnie były starannie zrobione z diamentu. Kolumny i girlandy ozdobione były koralami. Główne siedzenie było wysadzane klejnotami i przykryte jedwabną tkaniną z wzorami kwiatów. Przez każdą szczelinę przenikały promienie diamentów; świeciła doskonała platforma wysadzona klejnotami i bez ubytków. Przednią część zdobił maszt, czysty jak obłok, z emblematem wielkiego Byka. Był wysadzany klejnotami. Głównych drzwi strzegli niezniszczalni Gaṇeśwarowie noszący zdobione klejnotami kamizelki i trzymający laski w dłoniach. Wiele kobiet, mistrzyń gry na mrydaṅgach, fletach, wīṇāch i w muzyce, siedziało tam bogato ubranych i ozdobionych.
20-21. Dwie dziewice Rudry trzymały pomyślne wachlarze czowrie o pięknie wysadzanych diamentowych rękojeściach i wachlowały boginię. Pośrodku wachlarzy twarz bogini lśniła jak lotos pośród dwóch walczących łabędzi.
22-23. Sumālinī trzymała nad jej głową parasolkę z pereł tak białą jak księżyc. Wspaniała parasolka lśniła nad twarzą bogini niczym księżyc nad naczyniem nektaru.
24-25. Śubhāwatī o słodkiej uśmiechniętej twarzy siedziała przed Satī i cieszyła ją grą w kości. Sujaśas trzymała pomyślne sandały bogini wysadzane klejnotami na środku jej piersi i służyła bogini.
26-27. Inna dama trzymała lśniące zwierciadło. Inna trzymała wachlarz. Jeszcze inna trzymała pudełko na betel. Jeszcze inna miała uroczą papugę.
28. Pewna dama trzymała urocze pachnące kwiaty. Inna o oczach lotosu trzymała szkatułkę z ozdobami.
29-30. Pewna dama trzymała maści, dobre kwiaty i pomyślne mazidło. Inne panie spełniały swoje obowiązki. Siedziały wokół służąc jej. W ich środku bogini lśniła jak księżyc jesienią pośród gwiezdnego pola.
31-32. Potem po dmuchnięciu w muszlę zabrzmiały wielkie bębny oznajmiające czas odjazdu. Następnie setki rogów i instrumentów o słodkim tonie zabrzmiały bez przerw wraz z klaśnięciami rąk.
33-34. Wtedy osiemset grup każda po tysiąc zbrojnych Gaṇów, równie świetlistych jak Pan Śiwa, poszło na czele. W ich środku, sławny przywódca Gaṇów, czczony przez księżyc i Nandīśwarę, siedział na Byku jak Bryhaspati na słoniu.
35-37. Boskie bębny zabrzmiały w niebie. Chmury były bosko przyjemne. Mędrcy tańczyli. Siddhowie i Jogini się radowali. Wszędzie na drodze chmury wraz z Dewami i innymi zsyłały deszcze kwiatów nad baldachimem. Bogini weszła do domu swojego ojca jakby w jednej chwili.
38. Widząc ją Daksza rozgniewał się, co później stało się przyczyną jego zniszczenia. W sposób obraźliwy (?) czcił też młodsze siostry bogini.
39. Wtedy bogini przemówiła do swojego ojca wśród zgromadzonych, spokojnie i bez upokorzenia.

Bogini powiedziała:

40. „Ojcze, Pan, na którego rozkaz wszyscy od Brahmy po Piśāćów stają się posłuszni, nie został należycie uczczony.
41. A poza tym, dlaczego tak podstępnie lekceważysz mnie, swoją najstarszą córkę?”
42. Usłyszawszy te słowa, rozgniewany Daksza odpowiedział ze złością: „Młodsze córki są lepsze od ciebie. Zasługują na moją szczególną cześć.
43. Ich mężowie budzą mój szacunek i radość, bo są lepsi od twego męża, pana Śiwy.
44. On jest zatwardziałym duchem, a ty zwróciłaś się do niego. Dlatego cię nie szanuję. On jest moim wrogiem.”
45. Tak obrażona, rozgniewana bogini przemówiła do swego ojca w obecności wszystkich zgromadzonych.
46. „O Daksza, obrażasz mego męża, pana świata, którego nikt dotąd nie obraził.
47. Śruti mówi, że wielkimi grzesznikami są złodzieje wiedzy, zdrajcy nauczycieli i obrażający Wedy oraz boga. Zasługują oni na karę.
48. Dlatego straszna kara odpowiadająca wielkiemu grzechowi zostanie ci wymierzona przez boską interwencję.
49. Skoro nie uczciłeś Pana Dewów, wiedz, że twoja rodzina jest zhańbiona i zniszczona.”
50. Po tych słowach bogini opuściła ciało i bez lęku udała się na górę Himawat.
51. Chwalebny władca gór osiągnął owoc swych zasług. To dla niej przez długi czas odprawiał pokutę.
52. Bogini pobłogosławiła pana gór. Dzięki jej jogicznej Māji i swej woli uczyniła go swoim ojcem.
53. Gdy Satī zganiła Dakszę i odeszła, przestraszone i poruszone Mantry również zniknęły. Ofiara została zakłócona.
54. Usłyszawszy o odejściu bogini, Śiwa rozgniewał się na Dakszę i mędrców, rzucając na nich klątwę.
55-57. „O Daksza, ponieważ z mojego powodu bezgrzesznej Satī została znieważona, a inne córki wraz z mężami były wielbione razem z ich mężami, twoi zięciowie narodzą się, ale nie z łona w ofiarach Brahmy w Manwantarze Waiwaswata. W Manwantarze Ćākszusza zostaniesz królem jako wnuk Prāćinabarhisza i syn Praćetasa.
58. O nikczemny, tam też będę ci stawiał przeszkody we wszystkich działaniach dotyczących cnoty, bogactwa i miłości.”
59. Usłyszawszy to od Rudry o niezmierzonym blasku, Daksza porzucił ciało i upadł na ziemię.
60. W Manwantarze Ćākszusza Daksza narodził się jako wnuk Prāćinabarhisza i syn Praćetasa.
61. Bhrygu i inni narodzili się w Manwantarze Waiwaswata w ofierze Brahmy przynoszącej ciała Waruṇy.
62. Wtedy w Manwantarze Waiwaswata w ofierze złego Dakszy Pan stworzył przeszkody.