Koṭirudra Saṃhitā – Rozdział 40 – Chwała Śiwarātri

Mędrcy powiedzieli:

1. O Sūto, jesteśmy ogromnie uradowani słysząc twoje słowa. Opowiedz proszę dokładnie o tej doskonałej wracie.
2. O Sūto, przez kogo ta doskonała wrota zostało niegdyś wykonana? Czy ktoś uzyskał wielką korzyść wykonując ją bez pełnej wiedzy?

Sūta powiedział:

3. Posłuchajcie o tym, o mędrcy. Opowiem wam starożytną historię o myśliwym,1 która niszczy wszystkie grzechy.
4. Dawno temu był w lesie pewien myśliwy o imieniu Gurudruha. Miał dużą rodzinę. Był silny, bezlitosny i zajmował się okrutnymi czynami.
5. Codziennie chodził do lasu i zabijał jelenie. W tym lesie popełniał również różnego rodzaju kradzieże.
6. Od dzieciństwa nie wykonał żadnego pomyślnego czynu. W ten sposób ten nikczemnik spędził wiele lat w lesie.
7. Pewnego razu wypadł dzień Śiwarātri. Lecz ów zły myśliwy, przebywając w wielkim lesie, nie wiedział o tym.
8. Tego dnia jego rodzice i żona, udręczeni głodem, poprosili go: „O ty, który błądzisz po lesie, przynieś nam pożywienie.”
9. Gdy tak go prosili, chwycił za łuk i natychmiast wyruszył na polowanie. Krążył tu i tam po lesie.
10. Z powodu niekorzystnego losu nie udało mu się nic upolować. Słońce również zaszło i był bardzo zmartwiony.
11–12. „Co mam zrobić? Dokąd mam pójść? Nic nie zdobyłem. Co się stanie z moimi rodzicami i dziećmi w domu? A co z moją żoną? Co się z nią stanie? Muszę wrócić do domu z czymkolwiek. Nie mogę stawić im czoła z pustymi rękami.”
13. Myśląc tak, myśliwy podszedł do stawu. Stanął przy ścieżce prowadzącej do wody.
14. „Na pewno przyjdzie tu jakieś zwierzę. Zabiję je i z radością wrócę do domu. Mój cel zostanie spełniony.”
15. Myśląc w ten sposób, myśliwy wspiął się na drzewo Bilwa, zabierając ze sobą trochę wody. Usiadł na jego gałęzi.
16. Cierpiąc z głodu i pragnienia, czekał i rozmyślał: „Kiedy wreszcie tu przyjdzie jakieś zwierzę? Kiedy je zabiję?”
17. W pierwszej części nocy przyszła tam spragniona łania, podskakując i bojaźliwie rozglądając się wokół.
18. Gdy ją zobaczył, bardzo się ucieszył. Natychmiast założył strzałę na łuk, by ją zabić.
19–20. Gdy to zrobił, wylało się trochę wody, którą miał ze sobą, a z drzewa Bilwa spadło kilka liści. Pod drzewem znajdował się symboliczny liṅgam Śiwy. W ten sposób oddał cześć Śiwie w pierwszej części nocy. Dzięki temu jego grzech został rozpuszczony.
21. Słysząc hałas, łania się przestraszyła. Była bardzo zaniepokojona widokiem myśliwego. Odezwała się tymi słowami.

Łania powiedziała:

22. „O myśliwy, co zamierzasz zrobić? Powiedz mi prawdę.” Usłyszawszy słowa łani, myśliwy odpowiedział:

Myśliwy powiedział:

23–24. „Moja rodzina dziś głoduje. Zaspokoję ich głód, zabijając ciebie.” Gdy łania usłyszała te straszne słowa i zobaczyła tego bezlitosnego łotra, pomyślała: „Co mam robić? Dokąd mam uciec? Użyję podstępu” – i rzekła:

Łania powiedziała:

25. „Nie ma wątpliwości, że jestem błogosławiona. Uszczęśliwisz się moim mięsem. Cóż większego mogę osiągnąć poprzez to ciało, które pod każdym względem jest uciążliwe?
26. Nie sposób wyrazić zasługi osoby, która pomaga innym, nawet jeśli mielibyśmy na to sto lat.
27. Ale wszystkie moje małe jelonki są w pustelni. Powierzę je opiece siostry lub męża i wrócę.
28. O wędrowcze leśny, nie uznawaj moich słów za kłamstwo. Bez wątpienia do ciebie powrócę.
29. Ziemia trwa dzięki prawdzie. Ocean trwa dzięki prawdzie. Woda płynie dzięki prawdzie. Wszystko oparte jest na prawdzie.”

Sūta powiedział:

30. Gdy myśliwy nie przyjął jej propozycji, mimo że go o to błagała, zdezorientowana i przerażona łania znów przemówiła:

Łania powiedziała:

31–34. „O myśliwy, posłuchaj. Wyjaśnię ci. Składam ślubowanie. Jeśli po powrocie do domu nie wrócę do ciebie, niech spadnie na mnie grzech tych ludzi – bramina, który sprzedaje Wedy, tego, kto nie odprawia modlitw Sandhjā, kobiet, które łamią nakazy mężów i wykonują różne rytuały, niewdzięcznika, tego, kto nienawidzi Śiwę, krzywdziciela innych, łamiącego cnotę, osoby, która narusza zaufanie oraz tego, kto oszukuje innych.”
35. Gdy łania złożyła te obietnice, myśliwy uwierzył jej i powiedział: „Idź do domu.”
36. Uradowana łania napiła się wody i udała się do swojej pustelni. Do tego czasu minęła pierwsza część nocy, a myśliwy nie zmrużył oka.
37. Siostra łani, nie mogąc jej znaleźć i bardzo zaniepokojona, przyszła tam, szukając jej. I ona również była spragniona.
38. Gdy myśliwy ją zobaczył, naciągnął łuk i miał już wypuścić strzałę. Tak jak wcześniej, woda i liście Bilwa spadły na Śiwę.
39. Przypadkowo stało się to czcią oddaną Śiwie w drugiej części nocy. Sprawiło to radość myśliwemu.
40. Łania zapytała: „O leśny wędrowcze, co robisz?” Widząc ją, myśliwy odpowiedział tak jak poprzednio. Słysząc to, łania rzekła znów:
41–42. „O myśliwy, posłuchaj. Jestem błogosławiona. Moje życie stało się owocne. Poprzez to przemijające ciało mogę oddać pożyteczną przysługę. Ale moje młode są w domu. Powierzę je opiece męża i zaraz wrócę.”

Myśliwy powiedział:

43. „Nie zgadzam się na to, co mówisz. Bez wątpienia cię zabiję.” Słysząc to, łania złożyła przysięgę na Śiwę.

Łania powiedziała:

44–47. „O myśliwy, posłuchaj. Wyjaśnię ci. Kto łamie swoje słowo, traci wszelką zasługę. Jeśli nie wrócę, niech spadnie na mnie grzech tych ludzi: tych, którzy porzucają prawnie poślubione żony i żyją z innymi; którzy łamią wedyjską cnotę i podążają za fikcyjnymi kultami; którzy udają oddanych Wiszṇu, a potępiają Śiwę; którzy wykonują rytuały Kszajāha dla rodziców w dzień Śūnjatithi; oraz którzy dodają zniewagę do krzywdy.”

Sūta powiedział:

48. Błagany przez łanię, myśliwy powiedział jej: „Idź.” Napiła się wody i z radością wróciła do swojej pustelni.
49–50. Do tego czasu również zakończyła się druga część nocy, a myśliwy nie zmrużył oka. Gdy nadeszła trzecia część nocy, jeleń – zaniepokojony opóźnieniem łani – przyszedł tam jej szukać. Myśliwy zobaczył go stojącego przy ścieżce prowadzącej do wody.
51. Widząc silnego jelenia, myśliwy się ucieszył. Założył strzałę na łuk i miał go zabić.
52. O drodzy, gdy to robił, w wyniku jego Prārabdhakarmy kilka liści Bilwa spadło na Śiwę.
53. W ten sposób, dzięki szczęśliwemu losowi, spełniło się oddanie czci w trzeciej części nocy. Miłosierna natura Śiwy stała się widoczna.
54. Słysząc hałas, jeleń zapytał: „Co robisz?” Myśliwy odpowiedział: „Zamierzam cię zabić dla dobra mojej rodziny.”
55. Słysząc to, jeleń poczuł radość w sercu. Natychmiast przemówił do myśliwego.

Jeleń powiedział:

56. „Jestem błogosławiony, bo jestem dobrze odżywiony i wystarczający, by zaspokoić twoje potrzeby. U człowieka wszystko jest bezużyteczne, jeśli jego ciało nie może przynieść pożytku.
57. Jeśli ktoś nie pomaga innym, mimo że jest do tego zdolny, jego zdolności są daremne. Po śmierci trafi do piekła.
58. Ale najpierw muszę powierzyć moje młode opiece ich matki. Pocieszę je i zaraz wrócę.”
59. Słysząc te słowa, myśliwy był bardzo zdumiony. Z jego serca zniknęły grzechy, a umysł się oczyścił. Rzekł więc:

Myśliwy powiedział:

60–61. „O jeleniu, każde zwierzę, które tu przyszło, odeszło po złożeniu podobnych obietnic jak ty teraz. Do tej pory żadne nie wróciło. Ty również jesteś teraz w trudnej sytuacji i chcesz odejść pod fałszywym pretekstem. Jakże więc mam utrzymać swoją rodzinę?”

Jeleń powiedział:

62. „O myśliwy, posłuchaj, wyjaśnię ci. Nie mówię kłamstw. Cały wszechświat, istoty ruchome i nieruchome, trwa dzięki prawdzie.
63. Zasługa kłamcy rozpływa się w jednej chwili. A jednak, o myśliwy, posłuchaj mojej szczerej przysięgi.
64–66. Jeśli nie wrócę, niech spadnie na mnie grzech następujących czynów: współżycia seksualnego o zmierzchu, spożywania jedzenia w dniu Śiwarātri, krzywoprzysięstwa, przywłaszczenia powierzonych środków, zaniedbania modlitw Sandhjā, niewzywania imienia Śiwy, nieudzielania pomocy mimo możliwości, rozbijania kokosa w dni Parwan, spożywania zakazanego pokarmu, jedzenia przed oddaniem czci Śiwie lub bez uprzedniego nałożenia bhasmy.”

Sūta powiedział:

67. Usłyszawszy te słowa, myśliwy powiedział: „Idź i wróć szybko.” Za jego pozwoleniem jeleń napił się wody i odszedł.
68–69. Wszystkie te zwierzęta, które złożyły obietnicę w dobrej wierze, spotkały się w pustelni. Usłyszawszy nawzajem swoje wieści w całości, zdecydowały, że powinny wrócić, ponieważ były związane daną obietnicą. Pocieszyły młode i zapragnęły wrócić.
70–71. Starsza łania rzekła do swojego towarzysza: „O jeleniu, bez ciebie młode nie mogą tu zostać. O panie, to ja jako pierwsza złożyłam obietnicę. Dlatego ja pójdę. Wy oboje zostańcie tutaj.”
72. Słysząc te słowa, młodsza łania powiedziała: „Jestem twoją służebnicą. Dlatego to ja pójdę. Ty zostaniesz tutaj.”
73. Słysząc to, jeleń powiedział: „To ja pójdę. Wy obie zostańcie tutaj. Młodymi opiekują się matki.”
74. Usłyszawszy słowa męża, obie łanie uznały je za niezgodne z dharmą. Z miłością rzekły do męża: „Precz z życiem wdowieństwa.”
75. Wówczas wszyscy pocieszyli młode i powierzyli je sąsiadom. Udali się na miejsce, gdzie czekał myśliwy.
76. Młode, widząc to wszystko, poszły za nimi, myśląc: „Niech spotka nas to, co ich spotka.”
77. Widząc ich, uradowany myśliwy założył strzałę na łuk. Woda i liście Bilwa znów spadły na Śiwę.
78. Dzięki temu również czwarta część nocnej pudży została pomyślnie wykonana. Jego grzechy zostały spalone w jednej chwili.
79. Starsza łania, młodsza łania i jeleń rzekli: „O wspaniały myśliwy, uczyń nasze ciała użytecznymi. Zlituj się nad nami.”

Sūta powiedział:

80. Usłyszawszy ich słowa, myśliwy był zdumiony. Dzięki mocy pudży Śiwy uzyskał doskonałą wiedzę, niedostępną innym.
81. „Te jelenie są błogosławione. Choć pozbawione wiedzy, są gotowe pomagać innym, ofiarując własne ciała.
82. A co ja osiągnąłem, będąc urodzonym jako człowiek? Karmiłem ciało, dręcząc innych.
83. Utrzymywałem rodzinę, popełniając codziennie wiele grzechów. Biada! Co mnie czeka po tylu występkach?
84. Od urodzenia popełniałem grzechy. Jaki cel osiągnę? Precz, precz z takim życiem!”
85. Uzyskawszy doskonałą wiedzę, cofnął strzałę i rzekł: „O wspaniałe jelenie, jesteście błogosławione. Możecie bezpiecznie wrócić.”
86. Gdy to powiedział, Śiwa się uradował. Objawił mu swą formę czczoną i uwielbianą przez dobrych ludzi.
87. Dotykając go z miłością, Śiwa rzekł do myśliwego: „O myśliwy, jestem uradowany tą wratą. Proś o dar, jaki chcesz otrzymać.”
88. Gdy myśliwy ujrzał formę Śiwy, natychmiast został wyzwolony. Upadł do stóp Śiwy, mówiąc: „Wszystko już osiągnąłem.”
89. Uradowany w sercu Śiwa nadał mu imię Guha. Spojrzał na niego łaskawie i dał mu boskie błogosławieństwo.

Śiwa powiedział:

90. „O myśliwy, wysłuchaj. Miej swoją stolicę w Śriṅgawerapur2 i ciesz się boskimi rozkoszami wedle woli.
91. Twój ród rozkwitnie bez żadnej klęski. O myśliwy, z pewnością Pan Rāma, wychwalany nawet przez bogów, przybędzie do twego domu.
92. Zawrze z tobą przymierze. Współpracując z moim wielbicielem i oddając serce służbie wobec mnie, osiągniesz wyzwolenie rzadkie dla innych.”

Sūta powiedział:

93. W międzyczasie jelenie, ujrzawszy Śiwę, pokłoniły się mu i uzyskały wyzwolenie z narodzin w postaci jeleni.
94. Otrzymały boskie ciała, wstąpiły do powietrznego rydwanu i odeszły. Uwolnione od klątwy samym widokiem Śiwy, osiągnęły niebo.
95. Śiwa stał się Wjādheśwarą na górze Arbuda.3 Widzenie i oddawanie czci temu liṅgamowi daje przyjemności świata i wyzwolenie.
96. Od tego dnia myśliwy cieszył się boskimi przyjemnościami, a dzięki łasce Boga osiągnął z Śiwą zbawienie Sājudźdźa.4
97. Nawet wykonując ten rytuał w całkowitej niewiedzy, osiągnął Sājudźdźę. Cóż dopiero ci, którzy posiadają oddanie? Z pewnością osiągną całkowitą jedność z Panem.
98. Po rozważeniu wszystkich Śāstr i świętych rytuałów, Śiwarātriwrata została uznana za najdoskonalszą.
99–100. Różne wraty, różne miejsca święte, dary o rozmaitym charakterze, różnorodne ofiary, rozmaite umartwienia i formy dźapy – żadne z nich nie dorównuje Śiwarātriwracie.
101. Dlatego tę pomyślną wratę powinni wykonywać ci, którzy pragną dobra. Śiwarātriwrata jest boska i zawsze przynosi przyjemności oraz wyzwolenie.
102. Tak oto opowiedziałem w całości pomyślną Śiwarātriwratę. Znana jest jako najważniejszy ze świętych rytuałów. O czym jeszcze pragniecie usłyszeć?

Przypisy:

  1. Opowieść o okrutnym myśliwym i jego przemianie na lepsze występuje, z drobnymi różnicami w szczegółach, również w Padma Purāṇie. ↩︎
  2. Identyczne z dzisiejszym Singraur, miastem położonym na lewym brzegu Gangesu, 22 mile na północny zachód od Allahabadu, na pograniczu Kosali i krainy Bhilów. Okoliczny teren był zamieszkiwany przez Nisādów, czyli dzikie plemiona, a Guha – przyjaciel Rāmy – był ich wodzem. Geographical Dictionary of Ancient and Medieval India (Nirukta L. De), s. 192–193. ↩︎
  3. Górę Arbuda można utożsamić z obecnym Abu, świętym wzgórzem zachodnich Indii, leżącym w stanie Sirohi w Radźputanie. ↩︎
  4. Zobacz następny rozdział 41.2–3. ↩︎