Rudra Saṃhitā (5) – Rozdział 53 – Romans pomiędzy Ūszą i Aniruddhą

Sanatkumāra powiedział:

1. Rozgniewany Asura Bāṇa udał się tam i ujrzał Aniruddhę, będącego w pełni młodości, jakby urodzonego specjalnie do boskich zabaw.
2. Rozwścieczony Bāṇa, bardzo biegły w wojnie, był nieco zaskoczony, widząc go, i zastanawiał się dlaczego tak postąpił, po czym rzekł drwiąco:
3. „O, ten człowiek jest naprawdę przystojny, odważny i śmiały. Kim może być ten nieszczęsny, omamiony człowiek? Jego śmierć jest bliska.”
4. O gniewni wojownicy, natychmiast zabijcie tego człowieka strasznymi broniami – tego, który zhańbił czystość mojego rodu i splamił moją ukochaną córkę.
5. O bohaterowie, zwiążcie tego strasznego człowieka o złym postępowaniu. Wtrąćcie go na długo do przerażającego więzienia.”
6. Po wypowiedzeniu tych słów Asura Bāṇa pomyślał sobie inteligentnie: „Nie wiadomo, kim jest ten nieustraszony człowiek. Z pewnością jest to ktoś o przerażających dokonaniach.” Myśląc tak, Bāṇa zawahał się.
7. Potem, stopniowo, podły Daitja rozkazał dziesięciu tysiącom ludzi ze swojej armii zabić go.
8. Z rozkazu Bāṇy ci straszliwi i dzielni wojownicy otoczyli harem, wołając: „Tnijcie go, przebijcie go!”
9–10. Widząc armię wroga, Aniruddha z rodu Jādawów zaryczał. Chwycił wielką żelazną maczugę z bramy haremu i wyszedł z pomieszczenia niczym bóg śmierci uzbrojony w piorun. Tą żelazną maczugą zabił sługi i wrócił do haremu.
11. O doskonały mędrcze, tak oto Aniruddha, wzmocniony blaskiem Śiwy, z oczami zaczerwienionymi od gniewu, zabił wszystkich dziesięć tysięcy ludzi z armii.
12–14. Zdobytym w czasie bitwy mieczem zabił dziesięć tysięcy koni i woźniców pana Daitjów. Gdy sto tysięcy żołnierzy zostało zabitych, Asura Bāṇa wściekle wkroczył do walki, zabierając ze sobą Kumbhāṇḍę, biegłego w wojnie. Wyzwał wtedy Aniruddhę na pojedynek podczas tej bitwy – Aniruddhę, bardzo inteligentnego syna Pradjumny, o promienistym ciele i chronionego przez blask Śiwy.
15. Aniruddha chwycił włócznię płonącą jak ogień śmierci by go zabić i ugodził nią Bāṇę.
16. Bāṇa został ugodzony włócznią gdy siedział na rydwanie. W jednej chwili heroiczny demon zniknął wraz ze swoim koniem.
17. Gdy zniknął, Aniruddha, niezwyciężony syn Pradjumny, stał niewzruszenie niczym góra, obserwując wszystkie strony świata.
18. Pozostając niewidzialnym, ten Dānawa Bāṇa, stosując podstępną walkę, uderzał go raz po raz tysiącami broni.
19. Potężny syn Bali, heroiczny wielbiciel Śiwy, Asura Bāṇa, podstępnie związał go więzami z węży.1
20. Po związaniu go i umieszczeniu w klatce, przerwał walkę. Rozwścieczony Bāṇa zwrócił się wtedy do bardzo potężnego syna woźnicy.

Asura Bāṇa powiedział:

21. O synu woźnicy, odetnij głowę temu nikczemnikowi, który splamił mój ród.
22. Po odcięciu kończyn, oddaj je Rākszasom. Albo niech bestie drapieżne pożrą jego ciało i krew.
23. Albo zabij tego grzesznika i wrzuć go do studni pełnej trawy. O synu woźnicy, cóż więcej mam mówić? On musi zostać zabity za wszelką cenę.

Sanatkumāra powiedział:

24. Usłyszawszy jego słowa, Asura Kumbhāṇḍa, najdoskonalszy spośród ministrów i prawy w myśli, przemówił do Bāṇy.

Kumbhāṇḍa powiedział:

25. O panie, to nie jest właściwe. Proszę, rozważ to. Myślę, że zabijając go, zabijemy samych siebie.
26. O panie, jego czyny dorównują Wiszṇu. Jego siła została zwiększona przez blask pana z księżycem na czole – twojego ulubieńca.
27. Co więcej, w odwadze dorównuje on panu z księżycem na czole; choć znalazł się w tej sytuacji, zachowuje męskość.
28. To dzięki łasce Śiwy, wnuk Kryszṇy uważa nas za nic nieznaczących jak źdźbła trawy. Choć okrutnie ukąszony przez węże, nadal pozostaje bardzo silny.

Sanatkumāra powiedział:

29. Po tych słowach do Bāṇy, Dānawa – najdoskonalszy z doradców – przemówił do Aniruddhy.

Kumbhāṇḍa powiedział:

30. „O bohaterze, kim jesteś? Czyim jesteś synem? Powiedz nam prawdę. O najpodlejszy spośród ludzi o złym postępowaniu, przez kogo zostałeś tu przyprowadzony?
31. Powtarzaj żałośnie: „Zostałem pokonany”. Wychwalaj bohaterskiego pana Daitjów. Złącz dłonie w czci i pokłoń się jemu.
32. Jeśli postąpisz w ten sposób, możesz zostać uwolniony. W przeciwnym razie to uwięzienie i tortury będą kontynuowane”. Usłyszawszy to, Aniruddha odpowiedział.

Aniruddha powiedział:

33. O przyjacielu najpodlejszych Daitjów, o ty, który żywisz się kulkami ryżu składanymi w dłoniach, o demonie złego postępowania, nie znasz praw przeciwników.
34. Sądzę, że dla walecznego człowieka pokorne błagania i ucieczka z pola bitwy są gorsze niż śmierć. Są one dla niego przeciwne i bolesne jak oszczep.
35. Dla kszatriji śmierć w walce twarzą w twarz z wrogiem jest godna pochwały bardziej niż składanie dłoni w czci jak człowiek pokorny, który mieni się walecznym.

Sanatkumāra powiedział:

36. Wypowiedział on te i wiele innych bohaterskich słów, a usłyszawszy je Bāṇa był zdziwiony i zarazem rozgniewany.
37. Wtedy rozległ się głos niebiański, który miał uspokoić Bāṇę; wszyscy bohaterowie, Aniruddha i minister stali i słuchali.

Niebiański głos powiedział:

38. „O Bāṇo, o wielki bohaterze, nie gniewaj się. O wielbicielu Śiwy, o roztropny, jesteś synem Bali. Rozważ to.
39. Śiwa, Pan wszystkiego, najwyższy władca, jest świadkiem wszystkich działań. Cały ten wszechświat, istoty ruchome i nieruchome, są mu podporządkowane.
40. On Sam jest stwórcą, podtrzymującym i niszczycielem światów, zawsze przyjmującym cechy radźasu, sattwy i tamasu pod postacią Brahmy, Wiszṇu i Śiwy.
41. Pan jest wszechobecny. On jest sprawcą, większym od wszystkich. Jest wolny od zboczeń, niezmienny, wieczny, jest władcą māji i pozbawiony atrybutów.
42. Nawet słaby człowiek staje się silny dzięki Jego woli, o szlachetny synu Bali. O roztropny, uświadom to sobie, bądź spokojny i pogodny.
43. Pan, który poskramia pychę, który jest mistrzem w różnych grach i który jest przychylny swoim wielbicielom, zniszczy twoją arogancję.”

Sanatkumāra powiedział:

44. O wielki mędrcze, po tych słowach głos niebiański zamilkł. Usłyszawszy je, asura Bāṇa nie zabił Aniruddhy.
45. Następnie udał się do swego haremu i pił znakomite napoje. Jego rozum został zmącony, zapomniał o tamtych słowach i oddał się zabawie.
46. Aniruddha był związany ciałami wężów, które silnie emanowały trucizną. Jego tęsknota za ukochaną nie została jeszcze zaspokojona. Wtedy wspomniał Durgę.

Aniruddha powiedział:

47. O bogini, jesteś godna, by się do ciebie uciekać. Zostałem związany przez węże. O bogini dająca sławę, o bogini straszliwej furii, przyjdź i ocal mnie.
48. O wielka bogini, wielbicielko Śiwy, o przyczyno stworzenia, podtrzymywania i zniszczenia, nie ma innego wybawiciela oprócz ciebie. O Śiwā, ocal mnie.

Sanatkumāra powiedział:

49. Ubłagana przez niego, Kālī, lśniąca jak blask antymonu, pojawiła się tam w ciemną noc czternastego dnia ciemnej połowy miesiąca Dźjeszṭha.
50-51. Potężnymi uderzeniami pięści rozbiła klatkę. Zredukowała wężowe strzały do popiołu. Uwolniła Aniruddhę i pozwoliła mu wejść do haremu, po czym zniknęła.
52. O wielki mędrcze, tak oto dzięki łasce bogini – Mocy Śiwy – Aniruddha pozbył się trudności, został uwolniony od bólu i zaznał szczęścia.
53. Odnosząc sukces dzięki Mocy Śiwy, Aniruddha, syn Pradjumny, zyskał dostęp do swej ukochanej, córki Bāṇy, i cieszył się radością.
54. W towarzystwie ukochanej – córki Bāṇy – oddawał się igraszkom i był szczęśliwy, pijąc napoje, aż jego oczy stały się czerwone.

Przypisy:

  1. Nāgapāśa był rodzajem magicznej pętli używanej w bitwie do krępowania wroga. Wcześniej była to wyłączna broń asury Waruṇy. ↩︎