Rudra Saṃhitā (5) – Rozdział 46 – Walki Andhaki

Sanatkumāra powiedział:

1–2. Król Daitjów, biegły w rozumieniu ukrytych znaczeń, chwycił maczugę i pospieszył wraz z armią do wejścia do jaskini. Straszliwy demon Gila, którego nie mogli pokonać nawet najwięksi spośród bogów, został umieszczony na przedzie. Po dotarciu do jaskini pana Śiwy, Daitja zaatakował swoją bronią jaśniejącą niczym piorun. Inni zasypali bronią Wīrakę, a jeszcze inni – Pārwatī, córkę góry.
3–8. Niektórzy rozbili piękne wejście, inni zniszczyli kwiaty, liście, owoce i korzenie, źródła wody i ścieżki ogrodowe. Niektórzy radośnie poruszyli słoneczne szczyty góry. Wówczas Śiwa zebrał swoją armię. Rozwścieczone bóstwo z trójzębem zwołało ich wszystkich – straszliwe istoty, bogów z ich armiami, w tym Wiszṇu i innych. Bogowie przybyli do Śiwy natychmiast po wezwaniu i stanęli przy nim z dłońmi złożonymi z szacunkiem. Przybyli z rydwanami, słoniami, końmi, bykami, krowami, wielbłądami, mułami, wspaniałymi ptakami, lwami, bhūtami, tygrysami, jeleniami, dzikami, ptakami sārasa, rybami, krokodylami, innymi istotami żywymi, rozproszonymi muchami, wężami pokrywającymi pola kremacyjne wraz z duchami i widmami, boskimi rydwanami, jeziorami, rzekami i górami.
9. Gdy bogowie wraz ze swoimi pojazdami odpoczęli, pan z trójzębem Śiwa wysłał ich na pole bitwy ze stałym i mocnym zamiarem osiągnięcia zwycięstwa.
10. Walczyli z armią pana Daitjów, w tym z Gilą, straszliwie i bez ograniczeń, jakby nadszedł koniec jug, lecz wszyscy zostali z gniewem pożarci na polu bitwy.
11. W jednej chwili wszyscy oni – w tym Brahmā, Indra, Wiszṇu, słońce i księżyc – zostali połknięci przez Wighasę. Gdy armie zostały pożarte, pozostał tylko Wīraka.
12. Opuściwszy pole bitwy, Wīraka wszedł do jaskini i oddał pokłon Śiwie. Wymowny, lecz zasmucony Wīraka opowiedział niszczycielowi Kāmy wszystkie szczegóły.
13. O panie, twoja armia została pożarta przez Daitję Wighasę. Wiszṇu, nauczyciel i starszy trzech światów oraz niszczyciel Daitjów, został pożarty. Księżyc i słońce, Brahmā i Indra – dawcy darów – zostali pożarci. Wszyscy oni – Jama, Waruṇa, Wāju i Kubera – zostali pożarci.
14. Ja, pokorny, zostałem sam. Co mam teraz uczynić? Pan Daitjów wraz z Daitjami jest niezwyciężony i dlatego się cieszy.
15. Wiszṇu, pan, który stał się niezwyciężony po rozdarciu Hiraṇjakaśipu, syna Kaśjapy, pazurami, miał szybkość wiatru i przerażający wygląd. Otworzył szeroko usta i zaczął ziać na trzy światy, choć był posłuszny dobrym.
16. Gdy sprawy miały się tak, został przeklęty przez siedmiu mędrców1 – władców światów: „Zostaniesz na długo zmiażdżony przez Daitjów.”
17–18. Wówczas Wiszṇu błagał ich miłymi słowami korzystnymi dla siebie: „O wielcy mędrcy, kiedy pozbędę się tego straszliwego przekleństwa?” Wówczas rozgniewani mędrcy rzekli: „W czasie wojny zostaniesz uderzony pięściami i przeszyty straszliwymi strzałami. Gdy zostaniesz połknięty przez Wighasę o szeroko otwartych ustach, ustabilizujesz się w lesie Badarī,2 w świętym miejscu Śiwy – jaskini – i wtedy zostaniesz uwolniony od grzechów.” Od tej pory, zgodnie z przekleństwem mędrców, każdego dnia wędruje po polu bitwy, bardzo głodny, pożera Daitjów i cieszy się tym.
19–20. Dzięki wiedzy o wskrzeszaniu zmarłych i recytacji hymnów, Śukra przywraca do życia Daitjów zabitych przez bogów, z pełną siłą i radością, leczy ich z setek ran. Lepiej byłoby raczej oddać życie na polu bitwy, niż ustąpić. Ty, który jesteś świadkiem wszystkiego, zostałeś przez nas wybrany na przewodnika w wypełnieniu naszego zadania.

Sanatkumāra powiedział:

21. Usłyszawszy to od swego znakomitego syna, pan Pramathów, władca trzech światów, długo medytował. Dokonał niezrównanego cudu, śpiewając pieśni Sāman.3 Zaśmiał się, przyjmując ciało jaśniejące jak słońce i tym samym rozproszył ciemność.
22–24. Gdy światło się rozprzestrzeniło, mędrzec Wīraka ponownie walczył z Daitjami o zniekształconych obliczach. Ten, który został stworzony przez znakomitego mędrca po połknięciu sproszkowanej skały i który wcześniej walczył oraz pokonał Pura Asurę, został natychmiast połknięty przez Daitję, razem z Nandinem, który nosił ostre strzały, włócznię i miecze, był wodzem wojowników oraz setkami znakomitych mędrców – wielkim skarbcem wiedzy, posiadającym opanowanie umysłu i ciała oraz wielką odwagę. Widząc to, pan Śiwa wsiadł na swego byka i stanął naprzeciw Daitji Wighasy. Powtarzając boską mantrę, która zmusza do zwrócenia tego, co zostało połknięte, stanął tam z gotowym łukiem i strzałami potężnymi jak pioruny.
25. Wtedy mędrzec Wīraka wyszedł z ust Wighasy w towarzystwie Wiszṇu i jego armii. Brahmā zrodzony z lotosu, Indra – wróg Bali, księżyc i słońce również zostali zwróceni. Tak odzyskana, uradowana armia, ponownie stoczyła wielką bitwę.
26. Tak oto armia Daitjów została pokonana. Lecz Śukra ożywił Daitjów zabitych w bitwie dzięki swojej wiedzy. Nauczyciel Dānawów został następnie związany jak zwierzę i doprowadzony przez Gaṇów przed pana Śiwę, niszczyciela Tripurów, który go połknął.
27–28. Gdy Śukra już nie żył, cała siedziba Dānawów została rozbita i zniszczona. Wszystko zostało stłumione przez bogów. Gdy pole bitwy było usłane licznymi Bhūtami, które chciwie pożerały trupy Daitjów, gdy bezgłowe tułowia tańczyły, trzymając w dłoniach ostre strzały i włócznie, gdy pijane Wetāle, ptaki o silnych szponach i dziobach oraz wilki z paszczami pełnymi zwłok krążyły pośród ciał, założyciel rodu – Hiraṇjakaśipu – długo walczył, lecz został pokonany przez Wiszṇu, Śiwę i Indrę.
29. Gdy wyczerpana armia zeszła do podziemnych światów, zakamarków gór i mórz, Andhaka – najpotężniejszy spośród Daitjów, który w szczycie furii nękał bogów i potrafił rozłupać wszechświat – został pozbawiony swej pychy przez Wiszṇu poprzez straszliwe uderzenia maczugą.
30. Ponieważ otrzymał dary zapewniające mu bezpieczeństwo, nie opuścił pola bitwy, choć jego ciało zostało ciężko zranione przez pana bogów straszliwymi ciosami i uderzeniami. Następnie za pomocą broni i pocisków, drzew, gór i wód pokonał bogów. Potem, rycząc głośno, wyzwał pana Pramathów.
31. Walcząc wytrwale różnorodną bronią, która padała na pole bitwy, obie strony były wyczerpane. Wówczas Asura zadał ból Pārwatī i Śiwie za pomocą wyrwanych drzew, węży, piorunów i innej broni, a także stosując oszukańcze praktyki.
32. Aby pokonać Śiwę, Daitja o sile i inteligencji dorównującej niszczycielowi Tripurów, stworzył kolejnego kuglarza, oszusta. Daitja, którego szaleństwo zostało bezradnie spotęgowane przez setki darów, nie mógł zostać zabity przez bogów, choć jego ciało było roztrzaskane przez liczne bronie i pociski.
33. Z sączącej się z jego ciała krwi powstało wielu Andhaków o odrażających twarzach podobnych do jego własnej, rozprzestrzeniając się po powierzchni ziemi. Został straszliwie przeszyty Trójzębem przez Śiwę, wroga Tripurów, pana Bhūtów, którego ciało płonęło jak ogień na końcu kalpy.
34. Gdy nowa armia powstała z armii zabitej przez Śiwę, z gorących kropli krwi i kawałków ciała z ran zabitych, Wiszṇu przywołał pana Pramathów i wykorzystując swoją wiedzę jogiczną inteligentnie przyjął przerażającą postać odrażającej kobiety.
35. Miała ona bardzo straszliwy i hardy wygląd, wyróżniała się tym, że miała wiele ramion. Rozgniewany pan Wiszṇu wyłonił się z bocznych skrzydeł armii i stanął na czele Gaṇów.
36. Bogini stanęła wysoko na polu bitwy, zakrywając całą ziemię swoimi stopami. Była wysławiana przez bogów. Pobudzona przez pana, głodna kobieca postać pożerała armię, piła gorącą krew Daitjów i uczyniła pole bitwy bagnistym.
37. Wówczas pozostał tylko przywódca Daitjów. Nadal walczył z Śiwą, zadając straszliwe ciosy dłońmi, kolanami, nogami, paznokciami, twarzą, ramionami i głową. Choć jego krew się wysączyła, pamiętał on o tradycyjnym bohaterstwie swego rodu.4
38. Następnie został uspokojony przez pana Pramathów. Jego serce zostało przeszyte. Został nabity na trójząb. Uniesiono go w niebo niczym długi słup. Dolna część jego ciała została wysuszona przez promienie słońca, a górna zroszona przez chmury z porywami wiatru i ulewą. Jego ciało zostało poddane wszelkim formom tortur.
39. Rozbite i rozproszone jak płatki śniegu w promieniach słońca, jego członki zostały rozerwane. A jednak ten najważniejszy z Daitjów nie zginął. Wysławiał Śiwę. Uradowany Śiwa, ocean wielkiego miłosierdzia, radośnie dał mu pozycję przywódcy swoich Gaṇów.
40. Władcy światów czcili pana Pramathów po zakończeniu wojny różnymi hymnami – przyjemnymi i pełnymi znaczenia. Wiszṇu, Brahmā i inni również go wysławiali, z pochylonymi ramionami. Byli uradowani i szczęśliwi, wznieśli okrzyki zwycięstwa.
41. Śiwa spędzał czas radośnie w górskiej jaskini w ich towarzystwie. Oddając cześć wielkim i wspaniałym górom poprzez obdarzanie ich darami, rozdzielił kilka ze swoich aṃśa (części). Odzyskawszy uradowaną córkę pana gór i bezgrzesznego syna z potwornych szczęk Wighasy, oddawał się zabawie.

Przypisy:

  1. Siedmiu mędrców, czyli Marīći, Atri, Aṅgiras, Pulastja, Pulaha, Kratu i Wasiszṭha, reprezentowanych przez grupę siedmiu gwiazd zwanych Wielką Niedźwiedzicą (Ursa Major). ↩︎
  2. Badarikāśrama, znane jako Badarī Nārājaṇa lub Badarīnatha, znajduje się na szczycie Himalajów w Garhwalu. Znajduje się tam świątynia Wiszṇu w jego podwójnej formie Nara-Nārājaṇa. Według Warāha Purāṇy (140.4-5) jest to jedno z trzech miejsc pobytu Wiszṇu w Himalajach, pozostałe dwa to Kokāmukha i Lohārgala. Szczegóły zob. Studies in the Geography of Ancient and Medieval India (D. C. Sarkar), s. 219. ↩︎
  3. Sāmaweda to szczególny rodzaj świętych wersów przeznaczonych do śpiewu. ↩︎
  4. Asurowie przestrzegali tradycji klasy wojowników, którą odziedziczyli po przodkach. Tym samym należeli do klasy kszatrijów w czteroczęściowym społeczeństwie aryjskim. ↩︎