Rudra Saṃhitā (5) – Rozdział 39 – Zniszczenie armii Śaṅkhaćūḍy

Wjāsa powiedział:

1. O inteligentny panie, co powiedział Śiwa, gdy usłyszał opowieść Kālī? Co uczynił? Opowiedz mi o tym, proszę. Jestem tego bardzo ciekawy.

Sanatkumāra powiedział:

2. Gdy usłyszał słowa Kālī, Pan Śiwa, sprawca wielkich boskich igraszek, roześmiał się. Śiwa pocieszył ją.
3. Słysząc boski głos, Śiwa, znawca zasad, udał się sam na pole bitwy wraz ze swoimi Gaṇami.
4. Siedział na swym wielkim byku, otoczony przez Wīrabhadrę i innych, Bhairawów i Kszetrapālów, wszystkich dorównujących Mu męstwem.
5. Przyjmując heroiczną formę, Pan Śiwa wkroczył na pole bitwy. Tam Śiwa jaśniał jako ucieleśniona postać niszczyciela.
6. Widząc Śiwę, Śaṅkhaćūḍa zszedł z powietrznego rydwanu, pokłonił się z wielką pobożnością i padł płasko na ziemię.
7. Po oddaniu pokłonu natychmiast wsiadł do swego rydwanu. Szybko przygotował się do walki i chwycił za łuk i strzały.
8. Walka między Śiwą a Dānawą trwała przez sto lat, podczas których zasypywali się oni strzałami jak nieprzerwanie padający deszcz.
9. Waleczny Śaṅkhaćūḍa beztrosko wypuszczał przerażające strzały. Śiwa rozszczepiał je wszystkie swoimi strzałami.
10. Mahārudra, jednooki Śiwa, karciciel złych i cel dobrych, uderzał go z gniewem w kończyny różnorodną bronią.
11. Dānawa, trzymając ostry miecz i tarczę ze skóry, rzucił się na świętego byka Śiwy i uderzył go w głowę.
12. Gdy jego byk został uderzony, Śiwa beztrosko odciął miecz i lśniącą tarczę bronią zwaną Kszurapra.
13. Gdy tarcza została rozbita, Asura rzucił swoją włócznię. Śiwa przeciął ją na pół swoją strzałą, zanim do niego dotarła.
14. Rozwścieczony Dānawa Śaṅkhaćūḍa cisnął dysk. Śiwa natychmiast roztrzaskał go pięścią na kawałki.
15. Z siłą rzucił w Śiwę swoją maczugę. Szybko rozszczepiona przez Śiwę, maczuga obróciła się w popiół.
16. Następnie, chwytając topór, rozwścieczony król Dānawów, Śaṅkhaćūḍa, rzucił się na Śiwę.
17. Śiwa beztrosko skierował grad swoich strzał w Asurę trzymającego topór.
18. Dānawa szybko odzyskał przytomność i wsiadł do swego doskonałego rydwanu. Boską bronią i strzałami zasnuł całe niebo i jaśniał.
19. Widząc, że nadchodzi, Śiwa z entuzjazmem uderzył w swój Ḍamaru i napiął cięciwę łuku, której dźwięk był nie do zniesienia.
20. Pan napełnił wszystkie strony świata dźwiękiem swego rogu. Śiwa sam zaryczał, przerażając Asurów.
21. Wtedy zaryczał boski byk, zawstydzając dumne, trąbiące słonie. Głęboki ryk napełnił niebo, ziemię i osiem kierunków świata.
22. Straszliwy Pan Śiwa uderzył rękami w ziemię i niebo. Ten dźwięk przewyższył wszystkie wcześniejsze krzyki i ryki.
23. Kszetrapāla wydał donośny, złowieszczy śmiech. W tej wielkiej bitwie również Bhairawa zaryczał.
24. W tej bitwie panował straszliwy tumult. Wśród Gaṇów wszędzie wznosiły się okrzyki bohaterów.
25. Dānawowie byli przerażeni tymi ostrymi i przerażającymi dźwiękami. Słysząc je, potężny król Dānawów wpadł w wielki gniew.
26. Gdy Śiwa zawołał: „O nikczemny, stój! Stój!”, bogowie i Gaṇowie szybko zawołali: „Zwycięstwo! Zwycięstwo!”
27. Wtedy ponownie waleczny syn Dambhy cisnął w Rudrę swoją włócznię, przerażającą i buchającą płomieniami.
28. Gdy zbliżała się, lśniąca jak wielki pożar na polu bitwy, została natychmiast zneutralizowana przez Kszetrapālę meteorem wyrzuconym z jego ust.
29. Ponownie rozpoczęła się wielka bitwa między Śiwą a Dānawą. Niebo i ziemia, wraz z górami, oceanami i rzekami, zadrżały i zatrzęsły się.
30. Śiwa rozszczepiał strzały wypuszczane przez syna Dambhy setkami i tysiącami swoich przerażających strzał. Podobnie Dānawa rozszczepiał strzały Śiwy.
31. Wtedy rozwścieczony Śiwa ugodził go swoim trójzębem. Nie mogąc znieść tego ciosu, padł nieprzytomny na ziemię.
32. Asura szybko odzyskał przytomność. Chwycił łuk i ugodził Rudrę i innych swoimi strzałami.
33. Waleczny Śaṅkhaćūḍa przy pomocy magii przyjął postać z dziesięcioma tysiącami ramion i szybko zakrył Śiwę dziesięcioma tysiącami dysków.
34. Wtedy Śiwa, rozwścieczony małżonek Durgi, niszczyciel wszelkiego cierpienia, rozszczepiał dyski natychmiast swoimi doskonałymi strzałami.
35. Wtedy Dānawa chwycił maczugę i wraz z ogromną armią ruszył na Śiwę z zamiarem zabicia go.
36. Rozwścieczony Śiwa, niszczyciel pychy niegodziwych, ostrym mieczem rozszczepił maczugę Dānawy, który pędził na oślep.
37. Gdy maczuga została rozszczepiona, Dānawa wpadł w szał. Lśniący Dānawa chwycił włócznię, która była nie do zniesienia dla wrogów.
38. Swym trójzębem Śiwa ugodził pięknego króla Dānawów prosto w pierś, gdy zbliżał się z włócznią w dłoni.
39. Z piersi Śaṅkhaćūḍy, przeszytej trójzębem, wyszedł waleczny, ogromny byt i zawołał: „Stój! Stój!”
40. Śmiejąc się głośno, Śiwa odciął straszliwą głowę wychodzącego bytu mieczem. Padł on na ziemię.
41. Następnie Kālī, rozwścieczona, z szeroko otwartymi ustami pożerała niezliczonych Asurów, których głowy miażdżyła swymi straszliwymi kłami.
42. Podniecony i rozwścieczony Kszetrapāla pożerał wielu innych Daitjów. Niektórych zabiły pociski Bhairawy, inni zostali ranni.
43. Rozwścieczony Wīrabhadra zniszczył wielu innych bohaterów. Nandīśwara zabił wielu innych demonów.
44. Tak też pozostali Gaṇowie, gotowi i waleczni, zniszczyli wielu Daitjów, Asurów i ciemiężycieli bogów. 45. W ten sposób znaczna część jego armii została tam zniszczona. Wielu innych żołnierzy, tchórzliwych i przerażonych, uciekło.