Rudra Saṃhitā (5) – Rozdział 22 – Opis Bitwy Dźalandhary

Sanatkumāra powiedział:

1. Wtedy wielki pan Śiwa, przyjmując straszną postać, udał się na pole bitwy ze śmiechem i usiadł na swoim byku, w towarzystwie bohaterskich Gaṇów.
2. Widząc nadchodzącego Śiwę, Gaṇowie, którzy wcześniej zostali pokonani, wrócili do walki, rycząc jak lwy.
3. Inni Gaṇowie również krzyczeli bohatersko i radośnie. Dobrze uzbrojeni w swoją broń, zabijali Daitjów gradem strzał.
4. Widząc straszliwego Śiwę, wszyscy Daitjowie uciekli z przerażenia z pola bitwy, jak grzechy na widok wielbiciela Śiwy.
5. Gdy Daitjowie zaczęli wycofywać się z pola bitwy, Dźalandhara rzucił się na Śiwę, wypuszczając tysiące strzał.
6. Tysiące czołowych Daitjów, Niśumbha, Śumbha i inni, rzuciło się na Śiwę, zagryzając wargi.
7. Podobnie bohaterowie Kālanemi, Khaḍgaromā, Balāhaka, Ghasmara, Praćaṇḍa i inni ruszyli na Śiwę.
8. O mędrcze, bohaterowie Śumbha i inni zasypali strzałami Gaṇów Rudry i porąbali ich członki.
9. Widząc swoją armię Gaṇów otoczoną ciemnością przez salwy strzał, Śiwa przeciął sieć ich strzał i wypełnił niebo swoimi własnymi.
10. Nękał Daitjów podmuchami wiatru wzbudzonymi przez strzały. Powalił ich na ziemię strasznymi seriami pocisków.
11. Odrąbał głowę Khaḍgaromy swoją siekierą. Na dwie części rozłupał głowę Balāhaki swoją maczugą.
12. Związał Daitję Ghasmarę swoją pętlą i rzucił nim o ziemię. Swoim trójzębem rozczłonkował wielkiego bohatera Praćaṇḍę.
13. Niektórych Asurów zabił byk. Niektórych ugodziły strzały. Jak słonie dręczone przez lwy, Asurowie nie byli w stanie tam pozostać.
14. Wtedy wielki Asura Dźalandhara wpadł w furię i zganił Daitjów w walce. Odważny Daitja wyśmiał Śumbhę i innych, mówiąc:

Dźalandhara powiedział:

15. Jaki pożytek z waszego przechwalania się rodowodem waszej matki, jeśli uciekacie, gdy zostaniecie zaatakowani? Tchórzliwa śmierć, gdy udajecie bohaterów, nie przystoi wam i nie prowadzi do nieba.
16. O nędznicy, jeśli naprawdę wierzycie w wojnę, jeśli macie siłę ducha lub jeśli nie skrywacie przyjemności cielesnych – podejdźcie i stańcie przede mną.
17. Śmierć na polu bitwy jest lepsza. Przynosi wszystkie upragnione cele. Przynosi sławę i uznaje się także, że daje wyzwolenie.
18. Wędrowny asceta o najwyższej wiedzy i mądrości, jak i ten, kto ginie w walce twarzą w twarz, osiągają najwyższy świat po przebiciu się przez sferę słoneczną.
19. Żaden rozsądny człowiek nie powinien bać się śmierci. Śmierć jest nieunikniona, niezależnie od zastosowanych środków zapobiegawczych.
20. O bohaterowie, śmierć jest wrodzona każdej istocie. Czy to dziś, czy za sto lat – wszystkie istoty żywe muszą umrzeć.
21. Porzućcie więc wszelki strach przed śmiercią. Przyjdźcie i walczcie radośnie. Pod każdym względem jest tu i w przyszłości wielka błogość.

Sanatkumāra powiedział:

22. Tak mówiąc, starał się na różne sposoby dodać otuchy swoim bohaterom. Lecz przestraszone demony nie odzyskały odwagi. Uciekły z pola bitwy w jednej chwili.
23. Widząc swoją armię w rozsypce, bohaterski syn oceanu, Dźalandhara, wpadł w wielką wściekłość.
24. Wtedy rozwścieczony Dźalandhara rzucił wyzwanie do walki z głosem donośnym jak grzmot potężnej błyskawicy.

Dźalandhara powiedział:

25. O asceto, walcz teraz ze mną. Jaki sens w zabijaniu tych? Pokaż mi choćby odrobinę siły jaką posiadasz.

Sanatkumāra powiedział:

26. Po tych słowach wielki Daitja Dźalandhara zasypał Śiwę z bykiem na sztandarze, niezmordowanego w wysiłkach, nieustającym gradem strzał.
27. Śmiejąc się, pan Śiwa przeciął wszystkie strzały Dźalandhary, wypuszczając własne ostre strzały, zanim tamte do niego dotarły.
28. Następnie siedmioma strzałami rozszczepił konie, sztandar, parasol i łuk Daitji Dźalandhary. O mędrcze, to nic zaskakującego w przypadku Śiwy.
29. Rozwścieczony Asura, syn oceanu, pozbawiony rydwanu i z rozłupanym łukiem, rzucił się na Śiwę, wznosząc z furią swoją maczugę.
30. O Wjāso, pan Śiwa, mistrz boskich zabaw, natychmiast roztrzaskał jego maczugę wypuszczonymi strzałami.
31. Lecz bardzo rozwścieczony wielki Asura ruszył na Śiwę z zaciśniętą pięścią wzniesioną w górę, z pragnieniem zabicia go.
32. Śiwa, niestrudzony w działaniu, serią strzał odrzucił Dźalandharę o całą krośę.
33. Wtedy, uznając Śiwę za silniejszego, Daitja Dźalandhara stworzył iluzję Gandharwów, która w tajemniczy sposób oczarowała nawet Śiwę.
34. Mocą swojej māji ukazał tłumy Gandharwów i niebiańskich dziewic, by zauroczyły Śiwę.
35. Gandharwowie i niebiańskie dziewice tańczyli i śpiewali. Inni grali na fletach, mrydaṅgach i cymbałach.
36. Widząc ten cudowny pokaz, Śiwa został oczarowany przez Gaṇów. Nie był nawet świadomy opadających z rąk szat.
37. Gdy Śiwa zatopił się w tańcu, Dźalandhara, owładnięty pożądaniem, natychmiast udał się tam, gdzie stała Gaurī.
38-39. Powierzył prowadzenie bitwy potężnym Śumbhie i Niśumbhie. Swoją demoniczną māją przybrał postać Śiwy — z dziesięcioma muskularnymi ramionami, pięcioma twarzami, trzema oczami i splątanymi włosami. Siedział na wielkim byku. Pod każdym względem, o Wjāso, Dźalandhara wyglądał jak Śiwa.
40. Gdy ukochana Śiwy zobaczyła nadchodzącego Śiwę, wyszła spomiędzy swoich towarzyszek i stanęła w jego zasięgu wzroku.
41. Gdy władca Asurów ujrzał piękną Pārwatī, upuścił krople nasienia i zdrętwiały mu członki.
42. Rozpoznawszy, że to demon, przerażona Gaurī natychmiast zniknęła i udała się na północny brzeg jeziora Mānasa.
43. Nie mogąc dostrzec tej, która zniknęła w jednej chwili jak błyskawica, Daitja natychmiast udał się tam, gdzie stał pan Śiwa, by stoczyć z nim walkę.
44. Pārwatī w myślach wspomniała pana Wiszṇu. Natychmiast ujrzała pana siedzącego obok niej.
45. Gdy Wiszṇu złożył jej pokłon z dłońmi złożonymi w geście szacunku, Pārwatī, ukochana Śiwy, matka wszechświata, rzekła z radością:

Pārwatī powiedziała:

46. O Wiszṇu, czyż nie wiesz, że niegodziwy Daitja Dźalandhara dopuścił się haniebnego czynu?
47. Usłyszawszy słowa matki wszechświata, pan z godłem Garuḍy skłonił głowę przed Pārwatī, złożył dłonie w geście szacunku i przemówił.

Wiszṇu powiedział:

48. O matko, dzięki twojej łasce wiem o tym zdarzeniu. Wykonam za twoim pozwoleniem co tylko uznasz za stosowne,.

Sanatkumāra powiedział:

49. Po usłyszeniu słów Wiszṇu, Pārwatī przemówiła ponownie. Matka wszechświata zapragnęła pouczyć Wiszṇu o zasadzie Dharmy.

Pārwatī powiedziała:

50. On sam ukazał ścieżkę — wiedz, że należy nią kroczyć. Na moje polecenie spraw, aby cześć jego żony została naruszona.
51. O Wiszṇu, tego wielkiego Daitji nie można zabić w żaden inny sposób. Na ziemi nie ma cnoty równej wierności małżeńskiej.

Sanatkumāra powiedział:

52. Usłyszawszy to polecenie i przyjmując je ze spuszczoną głową, Wiszṇu natychmiast udał się do miasta Dźalandhary, by zastosować podstęp.