Rudra Saṃhitā (3) – Rozdział 52 – Orszak pana młodego zostaje nakarmiony a Śiwa kładzie się spać

Brahmā powiedział:

1. O drogi, wtedy sprytny władca gór polecił przygotować odpowiednie miejsce na dziedzińcu do ugoszczenia przybyłych.
2. Nakazał starannie zamieść i wyszorować ziemię. Użyto różnych wonnych substancji, aby uczynić to miejsce atrakcyjnym i przyjemnym.
3. Następnie Góra poprzez swych synów i innych zaprosił na posiłek wszystkich bogów i innych wraz z Panem.
4. O mędrcze, usłyszawszy zaproszenie Góry, pan w towarzystwie Wiszṇu, bogów i innych z radością udał się na posiłek.
5. Góra przyjęła pana i wszystkich pozostałych jak należy i posadziła ich na godnych miejscach w wewnętrznej komnacie.
6. Po podaniu słodkich i dobrze ugotowanych, smacznych potraw, oddała pokłon z dłońmi złożonymi i głową pochyloną, prosząc ich o spożycie posiłku.
7. Wtedy, należycie uhonorowani, Wiszṇu i inni bogowie, z Sadāśiwą na czele, spożyli posiłek.
8. Siedzieli razem w rzędach, spożywając posiłek jednocześnie, śmiejąc się i rozmawiając.
9. Nandin, Bhryṅgi, Wīrabhadra i jego Gaṇowie jedli oddzielnie. Szczęśliwi ludzie spożywali posiłek z entuzjazmem.
10. Bogowie z Indrą, opiekunowie kierunków świata, wszyscy szczęśliwi i promienni, spożywali posiłek, żartując i rozmawiając.
11. Mędrcy i bramini, Bhrygu i inni mędrcy siedzieli w oddzielnych rzędach i jedli z radością.
12. Gaṇowie Ćaṇḍī spożyli posiłek, a potem żartowali i rozmawiali radośnie.
13. Po posiłku i opłukaniu ust Wiszṇu i inni udali się do swoich komnat na odpoczynek.
14. Z rozkazu Menā, cnotliwe kobiety z pokorą poprosiły Śiwa i nakłoniły Go do pozostania w komnacie małżeńskiej, gdzie trwało wielkie święto.
15. Siedząc na tronie wysadzanym klejnotami, ofiarowanym przez Menā, Śiwa z radością oglądał komnatę małżeńską.
16. Była jasno oświetlona setkami lamp wysadzanych klejnotami. Znajdowały się tam liczne naczynia zdobione kamieniami szlachetnymi. Perły i inne ozdoby lśniły wspaniale.
17. Lustra zdobione klejnotami, białe ćāmary, naszyjniki z pereł i wspaniałe przedmioty były wystawione w obfitości.
18. Nie miała sobie równych w boskiej wspaniałości, była niezwykle przyjemna i bogato udekorowana.
19. Ukazywała potężny wpływ daru udzielonego przez Śiwę. Zdawała się być repliką samej Śiwaloki.
20. Była bogato nasycona zapachami różnych wonnych substancji. Bardzo jasna, z pastą sandałową i aguru. Łóżka były hojnie przystrojone kwiatami.
21. Znajdowało się tam wiele cudownych rzeczy o różnorodnych barwach i kształtach. Została wzniesiona z klejnotów przez samego Wiśwakarmana.1
22. W niektórych miejscach widoczne były repliki Waikuṇṭhy, Brahmaloki i miast strażników stron świata.
23. W pewnym miejscu ukazano piękną Kailāsa, w innym przedstawiono pałac Indry. Nad wszystkim widniała reprezentacja Śiwaloki.
24. Widząc te wszystkie cudowne przedstawienia, pan Śiwa pochwalił Himawanta i bardzo się ucieszył.
25. W tej komnacie, na pięknym łożu wysadzanym klejnotami, pan Śiwa położył się z radością.
26. Himawant z przyjemnością nakarmił wszystkich swoich braci i innych, po czym zajął się dalszymi obowiązkami.
27. Podczas gdy Najwyższy Pan spał, a władca gór zajmował się tymi obowiązkami, noc minęła, ustępując miejsca świtowi.
28. O poranku ludzie z entuzjazmem zaczęli grać na różnych instrumentach muzycznych.
29. Wiszṇu i inni bogowie obudzili się radośnie, wspomnieli Pana bogów i podekscytowani zaczęli się przygotowywać.
30. Przygotowali swoje pojazdy do odjazdu do Kailāsa i wysłali Dharmę do Śiwy.
31. Z rozkazu Wiszṇu, Dharma udał się w stronę komnaty małżeńskiej. Jogin Dharma zwrócił się do Śiwy, pana Joginów, w sposób stosowny do sytuacji.

Dharma powiedział:

32. Wstań, wstań, o Śiwo, o panie Pramathów. Proszę, przyjdź do sali audiencyjnej. Spraw, by zgromadzony lud był usatysfakcjonowany.

Brahmā powiedział:

33. Usłyszawszy te słowa Dharmy, pan Śiwa się zaśmiał. Spojrzał na niego ze współczuciem i wstał z łoża.
34. Śmiejąc się, rzekł do Dharmy: „Idź przodem. Ja przyjdę tam za chwilę. Nie ma co do tego wątpliwości.”
35. Usłyszawszy te słowa Śiwa, Dharma powrócił do sali audiencyjnej. Pan Śiwa również zamierzał tam się udać.
36. Gdy damy się o tym dowiedziały, przybyły z entuzjazmem. Z oczami utkwionymi w stopy Śiwy, śpiewały pomyślne pieśni.
37. Następnie Śiwa, zgodnie ze zwyczajami świata, wykonał poranne czynności. Pożegnał się z Meną i Górą, po czym udał się do sali audiencyjnej.
38. Panowała tam wielka radość, o mędrcze. Głośno recytowano mantry wedyjskie. Grano na czterech rodzajach instrumentów muzycznych.
39. Śiwa wszedł do swej komnaty i oddał pokłon mędrcom, Wiszṇu i mnie, zgodnie z ziemskimi zwyczajami, a bogowie i inni złożyli mu pokłon.
40. Rozległy się okrzyki „Zwycięstwo” i „Pokłon” wraz z pomyślnym dźwiękiem wedyjskich mantr. Panował wielki zgiełk.

Przypisy:

  1. Twaszṭri jest utożsamiany z Wiśwakarmanem, boskim architektem. ↩︎