Rudra Saṃhitā (3) – Rozdział 12 – Dialog Śiwa i Himawata

Brahmā powiedział:

1. Wtedy uradowany pan gór zabrał ze sobą świeże kwiaty i owoce i wraz ze swoją córką zbliżył się do Śiwy.
2. Podszedłszy do Pana trzech światów pogrążonego w medytacji i oddawszy Mu pokłon, w myślach ofiarował Mu swą cudowną córkę.
3. Złożywszy owoce i kwiaty przed Nim i ustawiając córkę przed Nim, pan gór przemówił do Śiwy.

Himāćala powiedział:

4. O Panie, z pragnieniem zjednania Twojej łaski przyprowadziłem tu moją córkę, która pragnie Ci służyć, o Panie z księżycem na czole.
5. Niech Ci służy, Dobroczyńco, na zawsze, wraz z dwiema swymi służkami. O Panie, jeśli chcesz mnie pobłogosławić, pozwól jej zostać z Tobą.

Brahmā powiedział:

6-10. Wtedy Śiwa spojrzał na nią – była u progu młodości. Jej cera przypominała płatki w pełni rozkwitłego niebieskiego lotosu. Jej twarz jaśniała jak pełny księżyc. Jej szaty i cechy były skupiskiem wszelkich wdzięków. Jej szyja miała kształt muszli. Oczy były szerokie, a uszy lśniły pięknie. Po bokach, jej długie, zaokrąglone ramiona przypominały łodygi lotosu i świeciły uroczo. Jej piersi, jak pąki lotosu, były pełne, jędrne i kształtne. Miała szczupłą talię, a jej kręcone loki pięknie lśniły. Jej stopy przypominały lotos ziemny i były urodziwe. Potrafiła poruszyć umysły nawet tych mędrców, którzy byli głęboko pogrążeni w medytacji, samym tylko widokiem. Była klejnotem wśród wszystkich dziewcząt świata.
11-12. Widząc ją w tej zachwycającej postaci, która zwiększała radość i miłość nawet u tych, co medytują, wielki jogin Śiwa natychmiast zamknął oczy i medytował nad swą prawdziwą postacią – wielką zasadą, poza trzema guṇami, niezniszczalną.
13-14. Widząc Śiwa – Pana wszystkiego, przewodnika ascezy, Pana z księżycem jako ozdobą, poznawalnego przez duchową intuicję i siedzącego w pozycji medytacyjnej z zamkniętymi oczami – Himāćala raz jeszcze oddał Mu pokłon. Choć nie stracił ducha, pojawiły się w nim wątpliwości. I tak, pan gór, będąc przednim mówcą, przemówił do Śiwy – jedynego krewnego wszechświata.

Himāćala powiedział:

15. O wielki Panie bogów, o Śiwa pełen łaski, o Panie, otwórz oczy i spójrz na mnie, który znalazłem w Tobie schronienie.
16. O Śiwa, o wielki Panie będący radością wszechświata, o wielki Boże, kłaniam się Tobie, niszczącemu wszelkie przeciwności.
17. O Panie bogów, Wedy i święte pisma nie znają Cię w pełni. Twoja wielkość jest poza sferą słów i myśli, niewyrażalna słowami i niepojęta.
18. Nie wspominając o innych, nawet Wedy opisują Cię z bojaźnią i powściągliwością – nie pozytywnie, lecz negując to, czym nie jesteś.
19. Uzyskując Twą łaskę przez oddanie, wielu wielbicieli poznaje Ciebie. Znajdując w Tobie schronienie, zdobywają prawdziwą wiedzę o Twej istocie.
20. Proszę, wysłuchaj mego błagania z wielkodusznością. Jestem Twoim sługą. O drogi Panie, z pokorą Ci je wyłożę.
21. O wielki Boże Śiwa, dzięki Twej łasce czuję się najszczęśliwszy. O Panie, uznaj mnie za swego sługę i bądź dla mnie łaskawy. Pokłon Tobie.
22. O Panie, codziennie będę Cię odwiedzał wraz z moją córką. O Panie, zechciej wskazać mi, jak mam postępować.

Brahmā powiedział:

23. Usłyszawszy jego słowa, wielki Pan bogów przerwał medytację, otworzył oczy, chwilę się zastanowił i przemówił.

Pan Śiwa powiedział:

24. „O góro, przychodź codziennie, by mnie zobaczyć, pozostawiając córkę w swym domu. Inaczej nie będzie mnie można zobaczyć.”

Brahmā powiedział:

25. Usłyszawszy słowa Śiwy, ojciec Śiwā, góra, skłonił głowę i odpowiedział Śiwie.

Himāćala powiedział:

26. „Łaskawie powiedz, dlaczego ta dziewczyna nie może mi towarzyszyć tutaj? Czy nie jest godna, by Ci służyć? Nie znam przyczyny tego.”

Brahmā powiedział:

27. Wskazując szczególnie na świeckie postępowanie fałszywych ascetów, Śiwa z bykiem na sztandarze zaśmiał się i przemówił do góry.

Śiwa powiedział:

28. Ta pomyślna dziewczyna o smukłym ciele, pięknych biodrach i twarzy jak księżyc nie powinna być przyprowadzana w moje pobliże. Zakazuję ci tego ponownie.
29. Kobieta to przejaw iluzji. Jak mówią znawcy Wed, szczególnie młoda dziewczyna jest przeszkodą dla ascetów.
30. O góro, jestem ascetą, joginem, nie podlegającym złudzeniu. Co mi po kobiecie narzuconej na siłę?
31. O przyjacielu, do którego zwracają się wielcy asceci, nie powtarzaj tego więcej, bo jesteś biegły w wedyjskiej dharmie, uczony i pierwszy wśród mędrców.
32. O góro, przez kontakt z kobietą powstaje światowość, znika nieprzywiązanie i ginie cnota ascezy.
33. Dlatego, o góro, żaden asceta nie powinien mieć nic wspólnego z kobietami. Kobieta to korzeń wszelkich więzów świata. Niszczy zarazem wszelką mądrość, jak i nieprzywiązanie.

Brahmā powiedział:

34. Mówiąc te i wiele innych podobnych słów do pana gór, pan Śiwa, wielki jogin, zamilkł.
35. Usłyszawszy te twarde słowa Śiwa, wolnego od cierpienia i pragnień, ojciec Pārwatī stał się niespokojny, o niebiański mędrcze, i nieco poruszony. Ale milczał.
36. Usłyszawszy słowa ascety i widząc przerażenie ojca – pana gór, Pārwatī oddała pokłon Śiwie i przemówiła wyraźnie tymi słowami.